Pani Daria i jej język

Jak cię piszą tak cię mówią. Czy jakoś tak, czy jakoś na odwrót, ale niech tak pozostanie na potrzeby notki.

Pomyślałam o wstawieniu tutaj stałej rubryki o osobach z mojego otoczenia, które w jakiś bardziej lub mniej twórczy sposób posługują się językiem (If you know what I mean). Piszą teksty artystyczne, użytkowe, w sposób, który zwrócił moją uwagę.

Zatem niech pierwszą osobą będzie ta, która zainspirowała mnie do stworzenia tej nowej kategorii na moim blogu – Pani Daria. Darię poznałam na studiach i to ona pokazała mi, że w Pijalni na rynku jest piwo za cztery złote.  Luźno podchodzi do życia i języka, a jej posty na fb biją rekordy popularności. (jednak tylko wśród znajomych, gdyż jeszcze nie otworzyła się na blogosferę. Co mam nadzieję, zrobi jak najszybciej) Co tu więcej pisać, przeczytajcie sami!

Daria jest mistrzem krótkich wypowiedzi, które zdecydowanie dają do myślenia

 „Przy mnie gwiazdy to chuj”  (kultura ma być!)

 Komentuje społeczne wydarzenia

„Z cyklu „Co też ludzie nie wymyślo”

Jakiś czas temu miała miejsce kampania społeczna, która miała skłonić nieczytających do zgłębiania literatury… i chyba filolożek do seksu.

Jak podawała – za twórcami projektu – na swojej stronie Rzepa: „Bo przecież nie ma nic bardziej pociągającego niż fajna osoba z dobrą książką, w odpowiednio dobranej pościeli.”

Tak, ja również uważam, że FAJNE (a nawet NAJFAJNIEJSZE) jest deklamowanie takiej Roty czy ociekającej erotyzmem mickiewiczowskiej Inwokacji podczas czy zaraz po pościelowych zabawach. (! Już chyba wiem, co szanowna prof. Jonca miała na myśli mówiąc, że każda z polonistek powinna mieć zebraną w domu całą twórczość Mickiewicza !)
Ale na litość! Trzeba przecież umieć odróżnić przyjemności od obowiązków. Tu za to pierwsze – zgodnie z kierunkiem studiów i sąmnieniem – uważam oczywiście czytanie książek.
Może gdzieś w równoległym świecie lub nawet na Zachodzie takie metody są stosowane, ale żeby tak tu? U nas?
Eeeee, nie przystoi szlachcie!
Zresztą ja tam nie wiem, ja tylko o tych rzeczach słyszałam i czytałam w internetach. Czy coś.”

 Wypowiada się na tematy, które dotyczą w szczególności mieszkańców Wrocławia.

„Wrocław jaki jest – każdy widzi, miasto piękne (oprócz kilku zasyfiałych, śmierdzących kamienic i bloków), stolica Dolnego Śląska, ba! Europejska Stolica Kultury! Na takie wyróżnienie trzeba sobie zasłużyć, przecież wygraliśmy z innymi europejskimi miastami, nie ma żartów.

Wpływ na zwycięstwo miały oczywiście piękne miejsca, wiele ciekawych wydarzeń kulturalnych i sportowych, ale przede wszystkimi LUDZIE, mieszkańcy chodzący po ulicach, jeżdżący tramwajami. Tak się zdarzyło, że miałam okazję spotkać takich kulturalnych pasażerów: „Hm, dziwne, że głowa mnie nie swędzi. Dwa tygodnie się już nie kąpałem”.
Wiwat, Wrocław, wiwat!”

 „książka, jak widać, jest, ale jej nie ma”; wrocławskie biblioteki prawie tak samo sprawne jak komunikacja miejska.

Dzieli się z innymi swoimi emocjami

” szczęśliwy dzień jest wtedy, gdy znajdujesz w chińskiej zupce trzy torebki przypraw. true story.”

 

„gardzę tylko jednym rodzajem ludzi. 

mianowicie tym, którzy nie rozumieją żartów o śledziach.
dziękuję, dobranoc.”

 

Myślę, że tyle wystarczy. Nie będę Was zamęczać jakąś analizą językową (?!), bo jak Pani Daria posługuje się językiem każdy widzi (sic)

Na koniec możecie na nią popatrzeć, bo zauważyłam, że notki ze zdjęciami są o wiele ciekawsze.

Pani Daria

Advertisements

3 uwagi do wpisu “Pani Daria i jej język

  1. Daria mistrzuniu! Dodatkową atrakcją owej notki jest reklama „1 zasada płaskiego brzucha” umieszczona pod zdjęciem Panny U. :D <3 re we la cja!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s