New in: Tomczyk

W październiku moja półka wzbogaciła się o jedną pozycję, a mianowicie o „Blogera” Tomasza Tomczyka. Brzmi znajomo? Tak, to ten od Kominka.

blog1

Zaraz posypią się hejty, że potrzebuję książki o blogowaniu aby pisać bloga. Otóż nie, drodzy Państwo, mam książkę o blogowaniu po to, aby rzetelnie manipulować Waszymi umysłami! (szyderczy śmiech)
Już po śmiechach chichach.

Książka jest poradnikiem. Książka jest powieścią. Książka jest książką. W tym przypadku trudno się zdecydować. Ale polecam, to wcale NIE dzięki niemu (czy przez niego?) zmieniłam nazwę. Powinnam jeszcze kupić sobie domenę, aparat fotograficzny, zatrudnić jakiś techników… Dlaczego wyprawka dla blogera musi być taka droga?!

Tak, blogowanie to styl życia i praca. Jeśli praca może być stylem życia.
Także doceniajcie blogerów!

Jak już pisałam, wpis bez zdjęć jest nudny. Więc zamieszczę trochę fotek robionych telefonem, którego podpierały 3 książki.

Na początku to, co mamy z tyłu:

blog 3 przystojny tomek

mamy jakąś przyjemną buzię, której zdjęcie robił na pewno jakiś dobry fotograf, który używał dobrego aparatu.

Teraz mamy taki mini outfit książkowy, trochę na szybko, tylko rozczesałam włosy.

blog 2Pota bloger

(jeśli chcesz mi obrabiać zdjęcia robione telefonem, zgłoś się!)

Książka jest prezentem z najlepszym nadtytułem świata.

blog 4pota super

Abstrahując od Tomczyka pragnę zauważyć, że można kupić komuś książkę na prezent i będzie to prezent dopasowany.

New in: Masłowska, Rowling, Hłasko, Brodski

Założę się, że każdy z Was choć raz w życiu wszedł na „szafiarskiego” bloga. Otóż ja, przyznam się bez bicia, mam nawet swoje ulubione! Zauważyłam, że często szafiarki tytułują swoje posty „New in” i później wymieniają co nowego kupiły sobie w danym miesiącu. Wszystkie rzeczy są dodatkowo sfotografowane i opisane, ubrania nierzadko prezentowane są na blogerce (patrz: outfit).

Postanowiłam bezczelnie zgapić ten pomysł i zaprezentować Wam mój książkowy „new in” i „outfit” niedługo może nawet „must have” :D

Po tym nudnym wstępie, przejdę do rzeczy.

Mój „new in” obejmuje okres sierpień-wrzesień.

W sierpniu udałam się z moim BF na wakacje, które musiałam (musiałam), przerwać po 2 dniach. Na pocieszenie wybrałam się do księgarni, aby kupić sobie coś do czytania na drogę. Mój wybór padł na dwie pozycje:

1. Harry Potter Insygnia Śmierci
2. Kochanie, zabiłam nasze koty.

Pierwszą z nich wybrałam z powodu depresji powakacyjnej. Bo co jak co, ale na depresję najlepszy jest Harry Potter lub śliniące się szczeniaki. A Masłowska to był mój „must have”, bo wstyd się przyznać, ale jeszcze nie przeczytałam żadnej z książek jej autorstwa. Potter umilił mi ośmiogodzinną podróż pociągiem, a morderczyni kotów jakiś wyjazd do Wrocławia.

We wrześniu udałam się na uczelnię, aby potowarzyszyć mojej BFF w walce z dziekanatem. Akurat pan Stasiu (a.k.a. Kukur) rozstawił się z książkami, których ceny wahają się od złotówki do maksymalnie dwudziestu złotych. I tak, po przeliczeniu drobnych, postanowiłam kupić kolejne dwie książki

1. Sowa, córka piekarza, za niewygórowaną cenę czterech złotych
2. 82 wiersze i poematy (6zł)

I tak za dychę miałam dwie książki, oczywiście używane, ale w zadowalającym stanie.

Przejdę teraz do zdjęciowej prezentacji moich zakupów.

Po pierwsze: same zakupy

blog potter blog2 DSCF1547 DSCF1548 DSCF1549

Teraz przejdę do zaprezentowania moim wiernym czytelnikom outfitów książkowych.

Zacznijmy od początku, Harry Potter zawsze i wszędzie na smutki i sen. Dobrze pasuje do każdego wieczoru, byle spędzonym w łóżku i przy lampce nocnej.

pottwe

Zestaw: Harry Potter
Ciepła pościel – Iysk,
piżamka – no name
lampka nocna – Tesco
okulary – no name

Set nr 2 prezentuje jak czytać książkę Masłowskiej – „Kochanie, zabiłam nasze koty”

jaga

Zestaw „Zabiłam koty” 
Dres – no name
Kocyk – no name
Pies – Jaga – posokowiec
opcjonalnie: szczeniaki 

Zestaw nr 3 to taki every day outfit. Nic specjalnego, na każdą okazję, o każdej porze dnia. Jedyny minus jest taki, że zbyt długie czytanie Marka Hłaski może spowodować stan „świat jest obrzydliwy, nie chce mi się żyć”

hłasko pota

Zestaw „Every Day Hłasko”
Koszula w kratę- SH, niezbędnik każdej polonistki

Po tym skromnym zestawie czas na bardziej skomplikowany pt. „Jest mi smutno i źle, to poczytam wiersze, aby było jeszcze gorzej”

brodski

Zestaw: „Jest mi smutno i źle, to poczytam wiersze, aby było jeszcze gorzej”
Bujany fotel
Pled, opcjonalnie koc, najlepiej patchworkowy
Warkocz – niezbędnik polonistki
Najgrubszy sweter świata – sweter Mamy
Kot – Karmel

Karmel niechętnie pozował do zdjęć, bonusowo pokażę Wam minę classic- foch-Karmel

karm foch

I to by było na tyle, mam nadzieję, że nowa kategoria Wam się spodoba.